Szaro, buro i pusto – czyli po prostu: “Szczecin”
6 godzin chodzenia po Szczecinie z aparatem uwieszonym na szyi. Za cel obrałem sobie głównie Centrum, Niebuszewo i Park Kasprowicza.
Ciepło się zrobiło, śniegu coraz mniej, więc liczyłem na tłumy w mieście.
Jakże się myliłem. Nie sądziłem, że półmilionowe miasto może być tak puste między 12 a 18. Na upartego można by powiedzieć, że ludzie siedzą w pracy, ale była to sobota!
W Parku Kasprowicza, na odcinku między urzędem a Różanką spotkałem może 10 osób.
Największe skupisko ludzi można było spotkać w okolicach galaxy. Nic nowego – Szczecin, miasto hipermarketów i galerii handlowych…
Samo miasto ciemne, szare i brudne. Kilka zdjęć poniżej.
Fot.: Przemysław Stodolny
Kategorie:Street








