Reklama ma ma…
Aparat wrócił z serwisu już jakiś czas temu. O dziwo mój i o dziwo sprawny.
Teraz przyszedł czas na ogromne zlecenie od jubilera, na wykonanie zdjęć ich produktów.
Wszystko fajnie, gdyby nie to, że każdy produkt jest unikatowy – nie ma żadnych serii – i każdy pierścionek, wisiorek, kolczyki muszę robić osobno.
Jak usłyszałem, że mam dostać w przeciągu dwóch tygodni karton z “około” tysiącem świecidełek (na start) to zdębiałem.
Ale nie takie rzeczy się robiło w 39.
Na dniach mają przyjechać lampy Elfo. Studio będzie już w pełni wyposażone i będzie można spędzić wiele, wiele godzin nad stołem czy też namiotem.
A w między czasie trzeba będzie albo zmienić system na C. 5dII i jego 21MPx nada się idealnie do studia. Albo zakupić d3x.
Pożyjemy zobaczymy. Na razie mam d700 do zajechania.