Reklama ku końcowi!

Mam nadzieję, że już niedługo skończę aktualne zlecenie.

Jedno mogę powiedzieć: Biżuteria to prawdopodobnie najgorszy i najtrudniejszy temat jeżeli chodzi o fotografię bezcieniową.
Wszystko się odbija w srebrze, bliki świetlne w srebrze widoczne są strasznie przy mocnym oświetleniu. A kryształ swarovski’ego to już w ogóle jest katorga!
O ile jeszcze kolorowe szkło można w miarę łatwo sfotografować, to już białe kamienie, na białym tle (bo zleceniodawca tak chce) to jest jakiś koszmar!

Mam nadzieję, że z biżuterią rozstanę się na dłuższy okres czasu. W najbliższym czasie przedstawię kilka wybranych zdjęć.

Kategorie:Bez kategorii

Reklama ma ma…

Aparat wrócił z serwisu już jakiś czas temu. O dziwo mój i o dziwo sprawny.

Teraz przyszedł czas na ogromne zlecenie od jubilera, na wykonanie zdjęć ich produktów.
Wszystko fajnie, gdyby nie to, że każdy produkt jest unikatowy – nie ma żadnych serii – i każdy pierścionek, wisiorek, kolczyki muszę robić osobno.

Jak usłyszałem, że mam dostać w przeciągu dwóch tygodni karton z „około” tysiącem świecidełek (na start) to zdębiałem.
Ale nie takie rzeczy się robiło w 39.

Na dniach mają przyjechać lampy Elfo. Studio będzie już w pełni wyposażone i będzie można spędzić wiele, wiele godzin nad stołem czy też namiotem.

A w między czasie trzeba będzie albo zmienić system na C. 5dII i jego 21MPx nada się idealnie do studia. Albo zakupić d3x.
Pożyjemy zobaczymy. Na razie mam d700 do zajechania.

Kategorie:Bez kategorii

Jakże wspaniały żółty serwis fotograficzny

Dużo rozpisywać się nie będę. Całą historię mojego aparatu możecie przeczytać na http://zoltyserwisfotograficzny.info/pl/aparaty/dxxx/168-zamieniony-d700-przemyslaw-stodolny.html

Jeżeli ktoś z Was zastanawia się nad kupnem aparatu marki N, to najpierw zastanówcie się, czy nie wolicie dopłacić, lub zakupić gorszy sprzęt, ale przynajmniej mieć porządny serwis.

Bo to, co robią panowie z żółtego serwisu to przechodzi ludzkie pojęcie. Ośmiolatek lepiej by zorganizował serwis.

Kategorie:Bez kategorii

Dziś imprezowo – Kid Party!

Co tu pisać? Maciej chciał to Maciej dostał.
Pierwsza rocznica Artparty w Rockerze miała miejsce w ostatni wtorek marca.

Było ciemno, duszno, śmierdziało papierosami, a Aśka pewnie zabije mnie za to zdjęcie – czyli standard.
Zdjęcia na 6400ASA więc nie czepiać się szumów.

Poniżej kilka wybranych zdjęć.

Fot.: Przemysław Stodolny







Kategorie:1

Szczecin, z ręką w kieszeni!

Kolejne kilka godzin chodzenia po zakątkach Szczecina. Dziś dalsza część centrum i kawałek prawobrzeża.

Kawałek, bo zaczęło robić się zimno, ciemno i w ogóle nieprzyjemnie. Aczkolwiek na prawy brzeg Odry muszę wrócić jeszcze kilka razy. Jest tam parę miejsc wartych odwiedzenia.

W samym mieście nadal niespecjalnie. W godzinach szczytu ludzie wracają z pracy, ale nic poza tym właściwie się nie dzieje.

Fot.: Przemysław Stodolny










Kategorie:Street

Grzebania w archiwum ciąg dalszy

Szperając po dysku trafiłem na dość starą, aczkolwiek bardzo dla mnie ciekawą sesję zdjęciową z Maciejem.
Ciekawą dlatego, że były to moje pierwsze zmagania z średnioformatowym Kievem 80.

Aparat o tyle fajny i zarazem denerwujący, że trzeba pilnować wszystkiego. A to czy dobrze nawiną klatkę? Czy nie ponakładał ich na siebie? Czy dobrze naciągnął migawkę? Czy lustro opadło?

Dla początkującego użytkownika formatu 6×6 najbardziej dezorientujące było jednak lustrzane odbicie widziane w kominku – przynajmniej przez kilka pierwszych zdjęć.

W sesję trzeba było też zainwestować trochę kasy. Zakupić polaroida (którego mam do dziś). Kasetę do aparatu. Filmy do Kieva – na które trzeba czekać przynajmniej tydzień.
No i najważniejsze: Kaftan bezpieczeństwa (nie pytajcie skąd go wziąłem).

Przez około dwie i pół godziny powstało 12 zdjęć. Część z nich znajdziecie poniżej.

Fot.: Przemysław Stodolny
Model: Maciej Plater-Zyberk



Kategorie:Portret

Szaro, buro i pusto – czyli po prostu: „Szczecin”

6 godzin chodzenia po Szczecinie z aparatem uwieszonym na szyi. Za cel obrałem sobie głównie Centrum, Niebuszewo i Park Kasprowicza.
Ciepło się zrobiło, śniegu coraz mniej, więc liczyłem na tłumy w mieście.

Jakże się myliłem. Nie sądziłem, że półmilionowe miasto może być tak puste między 12 a 18. Na upartego można by powiedzieć, że ludzie siedzą w pracy, ale była to sobota!
W Parku Kasprowicza, na odcinku między urzędem a Różanką spotkałem może 10 osób.
Największe skupisko ludzi można było spotkać w okolicach galaxy. Nic nowego – Szczecin, miasto hipermarketów i galerii handlowych…

Samo miasto ciemne, szare i brudne. Kilka zdjęć poniżej.

Fot.: Przemysław Stodolny









Kategorie:Street